LH.pl · Dział pomocy

Ten weekend pokazał, czym naprawdę jest siła internetu — i czym w praktyce jest ogromny ruch na stronie internetowej.
W dniach 25-26 kwietnia 2026 roku akcja Cancer Fighters osiągnęła swoją kulminację, przyciągając setki tysięcy, a finalnie miliony osób. 26 kwietnia, w trakcie finału, na streamie było ponad 1,6 mln widzów jednocześnie – a za tym szedł ruch, jakiego nie widzieliśmy nigdy wcześniej.
Dla nas – jako hostingodawcy cancerfighters.pl oraz pomagam.cancerfighters.pl – był to moment, w którym teoria spotkała się z rzeczywistością.
O projekcie
Cancer Fighters to ogólnopolska fundacja wspierająca osoby chore na raka – dzieci, młodzież i dorosłych – oraz ich bliskich. Oprócz pomocy finansowej zapewnia także wsparcie medyczne, psychologiczne i organizacyjne.
Akcja rozpoczęła się 17 kwietnia 2026 roku i bardzo szybko zaczęła przybierać na sile.
Impulsem była inicjatywa influencera Patryka „Łatwogang” Garkowskiego, który uruchomił wielogodzinny stream charytatywny na YouTube. Do transmisji zapraszał twórców internetowych, artystów, sportowców i celebrytów. W trakcie streamu goście podejmowali różne działania na żywo – jednym z najbardziej symbolicznych było golenie głowy na łyso w geście solidarności z osobami chorującymi na raka.
Ogromną rolę odegrał także raper Bedoes, którego utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany wspólnie z podopieczną fundacji Mają Mecan, stał się jednym z impulsów napędzających akcję.
To połączenie zasięgów, emocji i autentycznego zaangażowania sprawiło, że wydarzenie bardzo szybko przerodziło się w ogólnopolski fenomen społeczny.
Skala, która wymknęła się przewidywaniom
Tempo zbiórki w dniu finału, 26 kwietnia 2026 roku, było bezprecedensowe:
- godz. 11: ponad 100 mln zł,
- godz. 15: ponad 150 mln zł,
- godz. 17: ponad 180 mln zł,
- przed godz. 18: blisko 190 mln zł,
- przed godz. 19: ponad 200 mln zł,
- po zakończeniu transmisji (ok. 21:37): ponad 250 mln zł.
To była sytuacja, w której cały internet – w skali kraju – skierował uwagę w jedno miejsce.
A tam znajdowały się strony, za które odpowiadaliśmy.
Dlaczego to było wyzwanie technologiczne?
W projektach takich jak ten kluczowe są dwie rzeczy:
- ciągłość działania – użytkownicy muszą mieć dostęp do strony przez cały czas,
- szybkość reakcji – każda sekunda opóźnienia wpływa na konwersję (w tym przypadku: wpłaty).
Przy ruchu rosnącym lawinowo margines błędu praktycznie nie istnieje.
Skala ruchu – dane z infrastruktury
To, co działo się na poziomie serwera, najlepiej pokazują liczby.
📊 pomagam.cancerfighters.pl (zbiórka):
- Sobota (25.04): 220 061 unikalnych IP → 24 921 067 zapytań do serwera
- Niedziela (26.04): 478 048 unikalnych IP → 130 021 140 zapytań do serwera
📊 cancerfighters.pl (strona główna):
- Sobota (25.04): 119 025 unikalnych IP → 12 692 295 zapytań do serwera
- Niedziela (26.04): 332 985 unikalnych IP → 47 300 769 zapytań do serwera
👉 Łącznie: setki tysięcy użytkowników i dziesiątki milionów zapytań dziennie, generowanych równolegle.
Moment krytyczny
W sobotę, 25 kwietnia, przy około 800 tysiącach widzów na streamie, było już jasne, że mamy do czynienia z sytuacją, której nie da się zamknąć w standardowych scenariuszach.
Ruch nie tylko był duży – on cały czas rósł. Taki ogromny ruch na stronie internetowej wymaga nie tylko wydajnej infrastruktury, ale także szybkiej reakcji zespołu.
To był moment, w którym trzeba było przygotować się na coś, co nie ma górnego limitu.
Jak obsłużyć ogromny ruch na stronie internetowej?
1. Dynamiczne skalowanie infrastruktury
Wykorzystując możliwości chmury obliczeniowej:
- zwiększaliśmy moc procesorów,
- dokładaliśmy pamięć RAM,
- reagowaliśmy na obciążenie w czasie rzeczywistym.
👉 Finalnie:
80 CPU i 128 GB RAM zostało przeznaczone dla jednej strony.
2. Eliminowanie wąskich gardeł
Tego typu ogromny ruch na stronie internetowej wymaga nie tylko mocnej infrastruktury, ale także odpowiedniej optymalizacji aplikacji. Przy tak dużym ruchu nie wystarczy „więcej mocy”.
Kluczowe jest:
- jak działa aplikacja,
- jak szybko przetwarzane są zapytania,
- ile operacji musi wykonać serwer.
Dlatego:
- optymalizowaliśmy konfigurację strony,
- upraszczaliśmy ścieżki przetwarzania,
- eliminowaliśmy elementy spowalniające działanie
- współpracowaliśmy z developerem aplikacji.
👉 Wniosek:
W przypadku takiego obciążenia serwera nawet niewielkie opóźnienia mogą eskalować wraz z rosnącym ruchem na stronie internetowej, prowadząc do krytycznego problemu
3. Działanie poza standardową rolą hostingu
W tej sytuacji nie ograniczyliśmy się tylko do utrzymania infrastruktury.
Wchodziliśmy tam, gdzie było to potrzebne:
- analizowaliśmy działanie strony,
- wprowadzaliśmy zmiany poprawiające wydajność,
- reagowaliśmy na bieżąco na pojawiające się problemy.
To działania wykraczające poza standardowy hosting – ale w takich momentach właśnie to robi różnicę.
To nie była tylko jedna strona
Ruch nie dotyczył wyłącznie strony zbiórki.
Na naszej infrastrukturze działają również strony firm, które znalazły się wśród największych darczyńców.
👉 Co to oznaczało?
- wzrost ruchu na stronie zbiórki,
- wzrost ruchu na stronie głównej,
- równoległe wzrosty na stronach klientów.
Czyli w praktyce: wiele peaków jednocześnie, które musiały być obsługiwane.
Czego uczy ten case?
1. Duży ruch to nie tylko liczby
Liczy się to, co użytkownicy robią na stronie.
2. Skalowalność to podstawa
Bez możliwości szybkiego zwiększania zasobów nawet najlepsza konfiguracja przestaje wystarczać.
3. Optymalizacja ma znaczenie
Moc serwera działa tylko wtedy, gdy aplikacja nadąża.
4. Zespół robi różnicę
Technologia to narzędzie – reakcja ludzi decyduje o efekcie.
Fundament: infrastruktura, która skaluje się razem z projektem
Całość była możliwa dzięki wykorzystaniu infrastruktury cloudowej, która pozwala reagować na takie sytuacje w czasie rzeczywistym.
👉 Jeśli tworzysz projekt, który może nagle przyciągnąć ogromny ruch – potrzebujesz rozwiązania, które będzie w stanie rosnąć razem z nim.
Sprawdź Cloud Server w LH.pl:
👉 https://www.lh.pl/cloud-server
To rozwiązanie zaprojektowane na scenariusze, w których standardowe podejście przestaje wystarczać.
Weekend rekordów
To był weekend rekordów.
Nie tylko technologicznych – przede wszystkim ludzkich.
Bo za każdą liczbą stała realna pomoc.
Dziękujemy, że mogliśmy być częścią tej historii. 🚀



